Dołącz do nas na ...

facebooku

Ciało i dusza Drukuj


MĘŻCZYZNA I KOBIETA

Każda istota ludzka składa się z materialnego ciała ożywionego przez niematerialne ja. Pismo nazywa je "duszą" lub "duchem". Pojęcie "duszy" kładzie nacisk na odmienność i unikalność każdej osoby, pojęcie "ducha" natomiast akcentuje pochodzenie jej od Boga, podległość wobec Niego i istnienie jej jako formy różnej od ciała.

Biblia daje do zrozumienia, że mamy duszę i ducha i że obie te sfery stanowią w nas jedno. Błędem byłoby więc mniemać, że dusza i duch należą do dwóch różnych porządków, trychotomiczne spojrzenie na człowieka jako na ciało, duszę i ducha nie jest właściwe. Powszechne przekonanie, że dusza jest jedynie medium między ja a światem zewnętrznym, podczas gdy duch umożliwia nam wejście we wspólnotę ze zmartwychwstałym Bogiem nie zgadza się z nauką płynącą z Biblii. Co więcej takie spojrzenie prowadzi do wypaczonego intelektualizmu, w którym duchowy wgląd i teologiczna refleksja są rozdzielone i przez to zubożone. Teologia sprowadzona jest wówczas do dziedziny duszy, nie związanej z duchem, podczas gdy duchową percepcję traktuję się tak, jakby była oddzielona od objawionej Bożej prawdy.

Wcielenie się duszy jest zasadniczym elementem Bożego planu dla ludzkości. Dzięki ciału możemy doświadczać otaczającego nas świata, cieszyć się nim i sprawować nad nim kontrolę, a także wchodzić w relacje z innymi ludźmi. Na początku stworzenia ciało nie było ani złe ani nieczyste. Gdyby grzech nie miał miejsca, wówczas fizyczne starzenie się i upadek, prowadzące do śmierci nie byłyby częścią ludzkiego doświadczenia (Rdz 2:17; 3:19, 22; Rz 5:12). Ludzie ulegli zepsuciu przez swoją psycho-fizyczną naturę. Świadczą o tym nieuporządkowane pragnienia ich umysłu i ciała, zaprzeczające sobie nawzajem i nie zgodne z normami prawości i mądrości.

Po śmierci dusza opuszcza ciało, ale nie jest to szczęśliwe wyzwolenie jak to sobie wyobrażali greccy filozofowie czy zwolennicy niektórych kultów. Nadzieja chrześcijan opiera się nie na wyzwoleniu z ciała, ale na wyzwoleniu ciała. Oczekujemy udziału w Chrystusowym zmartwychwstaniu w i poprzez zmartwychwstanie naszych ciał. Wprawdzie nie wiemy dokładnie jak będą one wyglądały w swej przyszłej, uświęconej formie, ale wiemy, że będą one kontynuacją naszych obecnych ciał (l Kor 15:35-49; Flp 3:20, 21; Koi 3:4). Obie płci: męska i żeńska zostały zaplanowane i stworzone przez Boga. Mężczyzna, jak i kobieta są w takim samym stopniu odbiciem Bożego obrazu (Rdz 1:27), a w konsekwencji są równi co do godności. Uzupełniające się natury obu płci mają się wzajemnie ubogacać (patrz Rdz 2:18-23) nie tylko w małżeństwie, prokreacji, w rodzinie, ale i na szerszej płaszczyźnie życia. Różnice między osobami odmiennych płci należy traktować jako szkołę, która daje nam szansę uczenia się radości, doceniania, otwartości, szacunku, służby i wierności.

 

© Kościół Dobrego Pasterza 2006-2007